RSS
 

Archiwum - Listopad, 2014

Festyn w Minikowie gęsina na Św. Marcina

12 lis

Zdjęcie0004 Zdjęcie0005

Jak w zeszłym roku razem z rodziną jechaliśmy reprezentować nasz teren, małe gospodarstwo hodowlane  jakie prowadzą wujek z ciocią na festynie w Minikowie.Przygotowania były męczące co zresztą do tej chwili odczuwam ale było warto.W tym dniu oferowaliśmy półgęski wędzone według starej tradycyjnej metodzie jaka używa mój wujek,oczywiście nie zabrakło okrasy gęsiej,smalcu i pasztetu.Całe tuszki gęsie.Na ciepło proponowaliśmy 3 zupy : barszcz w kubku na rosole z gęsich kości, czernina z krwi gęsiej z wiśniami  z domowym makaronem z którym własnoręcznie musiałam się męczyć :-P ,a także flaczki z gęsich żołądków.Furorę zrobiły pierogi z farszem z gęsiny,kapusta grzyb i ruskie które były na bieżąco  smażone na gęsim smalcu.Dodatkowo coś słodkiego..tradycyjny metrowiec ,sernik gotowany  i murzynek z genialnym kremem ..który muszę wyciągnąć podstępnie od cioci :P Stoisko cieszyło się szerokim zainteresowaniem pomimo zimnej pogody ale jednakże słonecznego dnia.Kolejne doświadczenie życiowe które z pewnością będę miło wspominać.Nigdzie nie można się lepiej nauczyć jeśli nie dzięki praktyce…Działania…Oczywiście na początku jest mały ruch…ale przy zbliżającej się godzinie 12 …jest natłok wszystkiego..Niekiedy trzeba wykonywać 5 rzeczy na raz np mieszanie każdej zupy czarnina wymagała dość dużej uwagi ze względu na krew która się lubi przypalić  na dnie…Cały czas musiała był gorąca ,czyli gotuje się zdejmuje..po chwili ponownie na gaz mały ogień prawie się gotuje ponownie odstawić i tak każðą zupę,w razie klienta który może zamówić …pamięć które pierogi są które..kuzyn ciskał mi wszystkie najedną patelnie…bosz..pilnować wszystkiego..ciocia na konkursie ….zamówienia..wiadomo klient nie chce czekać ..krojenie placków..ale trzeba było dać sobie radę ..typy klientów także mam opracowane na własnej skórze ..ciekawy w sumie zbieg okoliczności..niedawno się o tym uczyłam…jednak to nie to samo co lekcje :-) .a nie zawsze warunki do tego sprzyjają..mieliśmy lekkie problemy z prądem ..w sumie każde stanowisko..ale wybrnęliśmy i także z tej sytuacji.Mam nadzieję że i w przyszłym roku pojedziemy a pogoda będzie tak ładna jak w tym roku.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii o mnie

 

Chruściki najlepszy najprostszy przepis

09 lis

Zdjęcie-0036

Składniki :na hurtową porcję:P

  • 12 żółtek
  • 12 łyżek śmietany18%
  • 4 łyżki octu
  • 5 łyżek cukru pudru
  • mąka
  • olej do smarzenia

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki mieszamy ze sobą dodając pod koniec mąkę tak aby konsystencja ciasta była podobna do ciasta na makaron.Kroimy na kształt małych rombów nacinamy przez środek i z jednej strony przeplatamy przez otwór.Wrzucamy na nagrzany olej – smażymy aż zrumieni się z obu stron,wykładamy na ręczniki papierowe aby wsiąknął tłuszcz ..obsypujemy cukrem pudrem.

Smacznego ;-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii desery

 

Faszerowane podudzie kurczaka

06 lis

Zdjęcie-0038

Zdjęcie-0035Oczywiście na wstępie przepraszam za jakże genialną jakość zdjęć…:<

Składniki:

  • podudzia kurczaka
  • pieczarki
  • cebula
  • sól pieprz
  • olej

 

Sposób przygotowania:

1. Na początku przygotowujemy farsz. Kroimy cebulę w kostkę,podsmażamy lekko na oleju,następnie dodajemy pokrojone pieczarki,solimy chwilę smażymy aż nie będą surowe i woda z nich wyparuje .Przyprawiamy

2.Oczyszczamy mięso z ewentualnych pozostałości piór itp..nadmiar tłuszczu jeśli się znajduje odcinamy.Myjemy.Następnie za pomocą ostrego noża wbijamy się blisko kości i ,,trybujemy” inaczej luzujemy mięso oddzielając je od kości.Jest to dość trudne ale można dojść do wprawy i trwa to dużo krócej niż za pierwszym razem :-P Ostrożnie podcinamy tak aby nie przeciąć skóry…Gdy już oddzieliliśmy początek przy chrząstce odwracamy delikatnie na drugą stronę i skrobiemy mięso od kości na końcu wyciągamy końcówkę ale tak by nie mieć chrząstki.Gdy już oddzieliliśmy ponownie odwracamy do pierwotnej formy chodzi o to że skóra jest na zewnątrz..w sumie trudno to opisać :-P więc polecam  zajrzeć na youtube bo opis może być nie do końca zrozumiały…

3.Wykałaczką zabezpieczymy stronę węższą i nadziewamy mięso przygotowanym farszem i ponownie wbijam wykałaczkę wzdłuż nadziewam na nią skórę uniemożliwiając wyciekowi farszu.Posypujemy delikatnie solą i pieprzem.Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 230°C na początku później gdy skórka się zrumieni  białko się zetnie i mięso będzie soczyste,po 15-20 min  zmieszamy do 180°C i pieczemy przez około jeszcze 40 min.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii dania główne